Posts

Kwestia skali

Niedawno czytałem jak jedna pani żaliła się na twitterze, że jak ona krytykuje kod innych programistów, to stara się dociec w jakim kontekście myślał jego autor. Bo być może ona czegoś nie rozumie i on ma jednak rację. Pochwalam takie podejście. Natomiast, gdy ją krytykują inni (wyraźnie zaznaczone, że męscy) programiści, to piszą jedynie “błąd” i odrzucają cały kod. Bez dociekania co nią kierowało, że poszła właśnie tą drogą. Przypomniało mi to jak, kiedy jeszcze miałem coś takiego jak czas wolny, tłumaczyłem napisy do filmów TEDa.

Bo sądzą po sobie

Czytałem ostatnio artykuł, w którym oburzony autor nie rozumiał dlaczego prawicowcy uważają media z zagranicznym właścicielem/kapitałem za nieobiektywne. A odpowiedź jest prosta, bo sądzą po sobie. Prawicowe gazety i TVP trąbią jak im PiS poda nuty. Oczywiste więc jest, że dla człowieka, który czerpie informacje z tych mediów, media gdzie właścicielem jest zagraniczna firma będą tworzyć informacje pod interesy danej firmy, tudzież państwa. I pewnie czasem tak jest. Nie dajmy się jednak zwariować.

Ślepnąc od świateł

Nowy serial na HBO, pomyślałem, sprawdzę. Tytuł nie za bardzo mi się podoba, bo taki za bardzo amerykański. Dodatkowo ściągnięty z piosenki Streets, która zresztą w serialu występuje. Pierwsze pięć minut również mnie nie zachęciło. Jakiś taki pompatyczny, dziwny. Ale potem było już tylko lepiej. Na powyższym filmiku widzicie Pioruna, jedną z postaci z serialu. W dodatku, jedną z lepiej napisanych postaci. Ale to nie dziwne, bo odtwarza go reżyser i scenarzysta, więc dla siebie wziął to co najlepsze:) Piorun jest tak autentyczny, że aż boli.

Polowanie na czarownice

Chodzi o zamieszanie wokół Bretta Kavanaugh, kandydata do, a teraz już członka, Sądu Najwyższego. Został on oskarżony o molestowanie seksualne. Jeśli to zrobił, to niech gnije w więzieniu i smaży się w piekle. Nie podoba mi się jednak, że przez sporą część społeczeństwa został skazany bez procesu. Domniemanie niewinności, to bardzo ważna rzecz. I nie można pozwolić, aby komukolwiek to prawo odebrano. Czasami to bardzo kuszące, bo na świecie nie brakuje potworów.

Jak coś krytykujesz, to trzymaj się tematu

Powyższy tekst jest doskonałym przykładem dlaczego nie powinno się komentować czegokolwiek pod wpływem emocji. Początkowe oburzenie autora nawet jakoś rozumiem, bo mnie też już trochę drażnią te wszystkie ruchy “Women First”. Pracuję z kobietami od dawna, miałem i mam, szefów kobiety. I historie o uciskaniu, szklanych sufitach, i tym podobnych, wsadzam między bajki. Niestety, kobiety jako męczennicy są obecnie na fali. I z tego korzystają. Co jest w sumie naturalne.

Zobowiązany, żeby chodzić do kościoła

Ciekawa mapa. Bardzo się zdziwiłem, że w moich rodzinnych stronach odsetek jest niższy niż tu gdzie obecnie przebywam. Ale jeszcze bardziej mą uwagę przykuło słowo zobowiązanych w objaśnieniu przy legendzie. Ja wiem, że jako katolik powinienem chodzić co niedziela na mszę. I dodatkowo w święta. Ale jakoś to słowo mnie drażni. Brzmi za bardzo urzędowo. Jakby mnie chciano siłą zatargać do kościoła, żebym uczestniczył w Eucharystii. Moja wiara jest bardzo intymna.

Ekonomia, rzecz trudna

Kiedyś, jeszcze w szkole średniej, sprzedałem komputer. Kupiła go znajoma rodziny. Był on oczywiście używany. Wszystko było jednak sprawne, niektóre części jeszcze na gwarancji. Zgodziła się na cenę, transakcja zakończona. Tak mi się wydawało. Minęło parę dni i zadzwonił telefon. To była jej córka. Która najpierw mnie zwyzywała, a później kazała zabierać “ten złom” i oddawać pieniądze, bo jej kolega powiedział że złoży tańszy i lepszy. Możliwe. Ale transakcja została zawarta.

Nam potrzeba tego samego

Brazylijski sędzia Sergio Moro wezwał stanowiących prawo, aby rozważyli zmiany odnośnie protekcji względem polityków sprawujących urząd. Powiedział także, że Brazylia musi ciąć koszty kosztownych kampanii wyborczych oraz zakończyć polityczne rozdzielanie stanowisk w państwowych firmach. Jak pięknie by było gdyby coś takiego wprowadzić w Polsce. Aż dziw bierze, że nikt na to dotąd nie wpadł. Przecież ludzi zatroskanych dobrem narodu nie brakuje. I większość polityków, jeśli nie wszyscy, myśli o sobie jako o mężach stanu.

Jeśli w takim stanie pozostawili

Taki właśnie ciekawy demotywator ostatnio znalazłem. Autor, jak zwykle, musi czuć się bardzo dumny. Taki intelekt. Pozazdrościć. Oczywiście. W takim właśnie stanie należy zwrócić dawnym właścicielom ich kamienice, jeśli w takim stanie je “pozostawili”. Cóż za porażająca logika. Idąc tym tropem, jeśli sąsiad będzie miał stłuczkę na mieście. Zostawi auto na parkingu i wyjedzie na dłużej, to ja mogę sobie jego samochód wyklepać. I już jest mój. Brawo! To, że ktoś sobie po wojnie przywłaszczył czyjąś własność i ją wyremontował nie oznacza, że jest ona jego.

Czytanie ze zrozumieniem

Powyższy tweet króluje ostatnio w internecie. Autor jest z siebie z pewnością bardzo dumny, ale niestety czytanie ze zrozumieniem, to nie jest jego mocna strona. Pani Kinga Rusin nie jest może wybitna intelektualnie. Siostra dostała jej książkę w prezencie, przekartowałem i chwyciłem się za głowę. Ale tu nie ma słowa o dbaniu o środowisko, tylko o dewastacji. A ta pewnie była mniejsza, bo naziści mieli inne sprawy na głowie niż wycinka puszczy.