Prywatność wymuszona

Mimo iż jestem dość obyty z komputerami, to nie przykładałem dotąd zbytniej wagi do prywatności w sieci. Uważałem na to co robię, oczywiście, ale bez przesady. Zmieniło się to ostatnio, gdyż nowy rząd to wymusił.

Zawsze miałem zaszyfrowane dane, ale z troski o bezpieczeństwo, nie o prywatność. Teraz jednak łącze się z siecią przez VPN, korzystam z bezpiecznego komunikatora. A ostatnio też poczty i przeglądarki.

Nadal nie robię nic nielegalnego, ani nawet wstydliwego, ale nie czuję się już pewnie. Bo zmienili się ludzie interpretujący co jest wstydliwe czy nielegalne. Gdzie najstraszniejsze jest chyba to, że teraz podlega to tak dowolnej interpretacji. Która w dodatku ciągle się zmienia. To co dzisiaj wolno, jutro może być zakazane. Władza jest nieprzewidywalna. Dlaczego miałbym jej ufać.

Psychologia to nie nauka

Psychology not even once

Przeczytałem jakiś czas temu ciekawy artykuł o tym jak pewni naukowcy (psycholodzy) zafałszowali dane, aby tylko ich artykuł został opublikowany. Tematem artykułu było jak dzisiejsza nauka jest zwichnięta, bo naukowcy zamiast badać muszą przejmować się ilością publikacji. Oraz jak prasa (w ogóle, ale również, co smutne, naukowa) nie dokonuje podstawowej weryfikacji informacji w pogoni za sensacją. To wszystko już dawno ludziom myślącym wiadome. W polskiej nauce jest jeszcze gorzej, bo poza milionem trzeciorzędnych publikacji trzeba się jeszcze wykazać umiejętnością ganiania za profesorem. Pamiętam jak żona jednego z doktorantów regularnie przygotowywała jego promotorowi obiadki. Ja jednak zauważyłem we wspomnianym tekście jeszcze jedną rzecz, która od zawsze mnie drażniła.

InPost

Nowy rząd robi dużo złego wokół sądownictwa. Trochę mnie to niepokoi, ale cóż, trzeba żyć. Mam jednak nadzieję, że jak już robią “porządki”, to wezmą się za kontrakt z InPost. Ta firma wygrała przetarg na sądowe przesyłki pocztowe tylko ze względu na cenę, i może jakąś kopertę, ale nie wnikam.

Faktem jest, że mieszkam w mieście gdzie nawet Poczta Polska wzięła się za siebie i mają punkt z całodobowym wydawaniem przesyłek. Co jest być może przesadą, ale InPost ma punkty otwarte 9-17. Tak, w dzisiejszych czasach. Pamiętam, że poczta zawsze była otwarta do 19, a przynajmniej do 18. A tu 17 i do widzenia.

Nie daję na Caritas

Ostatnio wrze, bo ludzie z rządu apelują, żeby nie wspierać WOŚP. Niekiedy nawet zabraniają, jak w przypadku funkcjonariuszy publicznych. To żadna nowość, bo niechęć do WOŚP była już za czasów kiedy jeszcze chodziłem do liceum. A było to dawno.

Ja sam nie jestem może jakimś fanem WOŚP, chociaż jak mnie złapią z puszką, to dam. Za to jestem przeciwnikiem Caritasu. Wciąż czytam/słyszę jak to Owsiak się nie rozlicza z tego co zebrał. Nie wiem ile w tym prawdy, może i dziabnie coś dla siebie. Ale za to wiem jak postępuje Caritas, bo mieszkałem obok jednej z ich siedzib w Warszawie. Siostry jeździły najnowszymi Toyotami, osobowymi. A jakoś nigdy tam nie widziałem żadnego auta dostawczego, żeby coś rozwieźć dla potrzebujących na ten przykład. Może tak krążyły po całej Warszawie za pieniędzmi. Nie wiem, ale się jakoś zniechęciłem do tej organizacji.

Uchodźcy a sprawa polska

Jakoś tak ostatnio ucichł temat uchodźców, wiadomo Polska ma większe problemy. To ja do niego wrócę.

Nie jest to łatwy temat, bo nie istnieje proste rozwiązanie tej kwestii. Argumenty za i przeciw również nie są czarno-białe, ale mają wiele odcieni, a czasem nawet kolorytu. Racje mają ci, którzy twierdzą, że na miejscu mamy sporo ludzi potrzebujących pomocy, a pieniędzy mniej niż na przykład Niemcy. Ale faktem jest również, że jest to nasz zakichany obowiązek. Jeszcze nie tak dawno Polacy sami byli uchodźcami i znalazło się wielu, którzy im pomogli. Ale jakoś szybko o tym zapomnieliśmy.

Sondaże - PiS w dół

Ostatnio wszędzie widzę nagłówki informujące o wciąż to nowych sondażach w których PiS idzie w dół. Tylko co z tego? Te wyniki, zakładając, że odpowiadają rzeczywistości, będą miały znaczenie dopiero za cztery lata.

Panu Lisowi i spółce wydaje się, że w Polsce może zdarzyć się przewrót jak na Ukrainie. Nie zdarzy się. W tym kraju jest zbyt wielu ludzi, którzy są najedzeni i nie będą ryzykować straty tego co mają w obronie demokracji. Polacy mają dostęp do mediów i wiedzą ile to tak naprawdę dało Ukraińcom. Dla tych co nie śledzą sytuacji na świecie, nie dało nic, rozwalili tylko swój kraj.

Normalny kurier

Jestem w szoku. Okazuje się, że są normalni kurierzy. A przynajmniej jeden. Dzisiaj idąc do pracy zauważyłem jak pan kurier zaparkował na parkingu pobliskiego centrum handlowego i stamtąd przeszedł się z paczką do mojego biurowca. A trzeba było przejść przez ulicę. Brawo! Większość przedstawicieli tej profesji staje jak najbliżej wejścia nie bacząc kogo zablokują, czy co zniszczą. Widać można być kulturalnym nawet będąc kurierem.

Tortury

Hiroshima - samotne dziecko

Kiedyś byłem bardziej odporny, ale teraz mam dzieci. Jakiś czas temu zobaczyłem powyższe zdjęcie i wstrząsnęło mną ono do głębi. Efektem jest poniższe opowiadanie. Po prostu musiałem to z siebie wydobyć, bo nie wyobrażam sobie większego horroru dla rodzica niż czuć się bezradnym, gdy jego dziecko go potrzebuje. Odejść wiedząc, że ono zostanie same i bezbronne.

Ludzie oglądają za dużo filmów. A filmy są głupie. Aby nakłonić kogoś do mówienia wcale nie trzeba mu wyrywać paznokci, czy podłączać sutków do akumulatora. To i tak nie działa. Doprowadzi tylko obiekt do stanu, gdzie powie wszystko, żeby tylko tortury się skończyły. A nam nie zależy na usłyszeniu czegokolwiek. My chcemy prawdy. Aby otrzymać prawdę, trzeba się trochę bardziej postarać. Należy zbadać obiekt, dowiedzieć się co jest dla niego ważne. I tam uderzyć. Ale również nie siłą. O nie, to doprowadziłoby do tej samej sytuacji co tradycyjne tortury. Dam panu przykład.

Pizza jak seks

W Internecie krąży popularny tekst “Sex is like pizza. When it’s good, it’s good, and when it’s bad, it’s still pretty good!”. Bez wątpienia autorem jest mężczyzna. Dla nas zakisić ogóra, to zawsze coś dobrego. Znałem gości, którzy jeździli do totalnych kaszalotów, tylko żeby sobie ulżyć. Założę się, że kobiety pytają czasem facetów czy było im dobrze, tylko dlatego, że im często nie jest. Facet po stosunku oddycha, miał wytrysk, znaczy było mu dobrze. Proste.

Zapomnienie

Ostatnio czytałem artykuł o I Wojnie Światowej i byłem w szoku, gdy zdałem sobie sprawę jak mało wiem o tym konflikcie. Kiedyś powiedziałem swojej żonie, że będę opowiadał naszym dzieciom to co wiem o II Wojnie Światowej. Tak żeby pamięć pozostała. Obawiam się bowiem, że jak zapomnimy o tym jaki to był koszmar, to pozwolimy by się powtórzył.

Łatwo jest jednak strugać mądralę, a z drugiej strony być ignorantem. Poprzednia wojna była też straszna, tragiczna dla wielu. A jednak tak łatwo o niej zapomniałem. Czy tak samo będzie z moimi dziećmi?